Przez lata czułam się niedoceniana, mimo że trzymałam razem nasz dom i rodzinę. Dopiero gdy problem zdrowotny wylądował ze mną w szpitalu, mój mąż w końcu zdał sobie sprawę, że coś jest nie tak.
Mam na imię Madison, mam 36 lat i jestem żoną 38-letniego Tylera. Z zewnątrz byliśmy idealną rodziną: dwóch małych synów, piękny dom i mąż z udaną karierą. Ale za zamkniętymi drzwiami czułam się niewidzialna. Słowa Tylera były ostre i bezlitosne, przez co czułam, że nigdy nie jestem wystarczająco dobra.