Wybuchnął śmiechem i powiedział jej: „No dalej, ale poproś go o 2000 euro i uważaj, weź pieniądze szybko, żeby nie zdążył zdjąć spodni!”. Uspokojona słowami chłopaka, sekretarka zgodziła się. Trzydzieści minut później zadzwonił do niej chłopak: „Więc, kochanie, jak poszło?”.
Młoda kobieta bez tchu odpowiedziała: „Wszystkie to monety dziesięciocentowe, ahhh, mmmmmm, ohhh… Zadzwoń za dwie godziny…”. Oczywiście, dla uważnego obserwatora żart nie mógł być bardziej oczywisty. Sekretarka uległa swojej namiętności i zdradziła swojego chłopaka, który był gotów zbierać monety, ale z pewnością nie chciał być zdradzany. Jednak to smutna rzeczywistość, która dotyka wiele miejsc pracy, i nie tylko to.
Wszystko zależy od umiejętności pracownika w utrzymywaniu relacji zawodowych, oddzielając życie prywatne od zawodowego. Ale nie każdemu się to udaje, a to jest tego doskonały przykład! Nie wiemy, czy chłopak był na tyle spostrzegawczy, by wyczuć zdradę, ani jak zareagował. Chciałbym jednak skorzystać z okazji i zapytać czytelniczki: jak zachowałybyście się na miejscu sekretarki?