Powód odmowy
Przed sądem rodzina podkreśliła, że nie chodzi im o sam dom , ale o opiekę medyczną nad jednym z ich dzieci: chłopcem, który jest leczony w Erasmus Medical Center w Rotterdamie z powodu rozszczepu wargi i podniebienia.

Rodzina argumentowała, że odległość między Tholen a Rotterdamem jest zbyt duża, aby poddać się leczeniu regularnie i bez stresu. COA nie zgodził się z tym, wskazując, że mieszkanie znajduje się w odległości 50 kilometrów od szpitala, czyli dokładnie w maksymalnej odległości, jaką władze uznały za dopuszczalną w linii prostej.

Problemy i obawy związane z komunikacją
Prawnik rodziny podkreślił, że całą sytuację pogarszały problemy z komunikacją. Ojciec jest analfabetą i nie mówi ani po holendersku, ani po angielsku. W rezultacie wiele informacji, które otrzymała rodzina, było niejasnych lub wprowadzających w błąd.

Sytuację tę czyni szczególnie dramatyczną, ponieważ sąd może wydać nakaz eksmisji. W takim przypadku rodzina z ośmiorgiem małoletnich dzieci dosłownie wylądowałaby na ulicy . Nie jest również jasne, czy rodzina będzie mogła pozostać razem, czy też będzie zmuszona się rozstać, jeśli COA (Rada ds. Przemocy) zaoferuje alternatywne mieszkanie.
Kontynuuj na następnej stronie