Uważaj. Lekarstwa, które miliony ludzi biorą codziennie, mogą rozkruszyć twoje kości od środka, a ty nic byś nie poczuł. Opowiem ci o pani Mary. Ma 68 lat, jest silną kobietą, która wychowała trójkę dzieci, nigdy nie paliła i chodziła codziennie. Kobietą, która robiła wszystko dobrze, dopóki nie potknęła się o dywan w salonie. To był głupi upadek, taki, po którym człowiek wstaje, otrzepuje się i idzie dalej. Ale pani Mary nie wstała. Złamała jej kość udową. Trzasnęła jak suchy krakers. Słyszała nawet ten dźwięk.
W szpitalu chirurg ortopeda obejrzał zdjęcie rentgenowskie i powiedział: „Pani Mary, pani kość jest porowata jak gąbka. Jak mogła pani nie wiedzieć, że ma pani osteoporozę?”. I nie wiedziała, bo nikt nie połączył faktów. Nikt nie zajrzał do jej apteczki i nie powiedział: „Proszę spojrzeć, ten lek, który pani bierze codziennie, może osłabiać pani kości”.